POCZWÓRNY WYBÓR

POCZWÓRNY WYBÓR

Istnieje wielka liczba grup, organizacji, których uczestnicy uważają je za kościół. Czy wszystkie one są kościołami, ponieważ tak deklarują ich członkowie?

Aby mogła zaistnieć i funkcjonować jakaś społeczność chrześcijan, należy dokonać kilku wyborów: wyboru ludzi, którzy będą przynależeć do niej i mieć w niej udział, wyboru podstawy, powodu, gruntu, na jakim będą trwać i się spotykać, wyboru przywódców i wyboru sług tej społeczności.

Takich wyborów dokonują nie tylko ci, którzy zakładają i formują społeczność (zbór), ale też ci wierzący, którzy szukają, a później przystępują do któreś grupy.

Wówczas pojawiają się pytania: jaką spośród grup chrześcijan wybrać, dlaczego jest ich tak wiele, co jest podstawą jedności tych grup, dlaczego mają takie nazwy?…

Wielka liczba chrześcijan jest przyzwyczajona i zadowolona z uczestnictwa w społeczności, w której ma udział i nie zajmuje się wogóle tymi zagadnieniami.

Mamy różne poglądy, upodobania, dążenia, plany, stąd też kierujemy się różnymi kryteriami podczas takich wyborów. Jedni lubią ciszę i powagę, inni entuzjazm, jedni za najważniejsze uznają nauki, inni uświęcenie, inni dary duchowe, jeszcze inni ewangelizację. Jedni cenią ponad wszystko przeżycia, inni wyjątkowo obdarowanego i doświadczonego brata, inni praktyczność i wygodę, jeszcze inni wielką liczbę członków. Takich kryteriów jest wiele, stąd też wiele jest grup, organizacji chrześcijan, co niemiara jest podziałów.

Nikt z ludzi nie powinien dokonywać takich wyborów! Wybieranie, decydowanie w takich sprawach jest grzechem, który nazywany jest w Piśmie Świętym podziałem, odszczepieństwem, a jest tłumaczeniem greckiego słowa „hairesis” (herezja). Istota tego grzechu wyrażona jest słowem „haireomai”, co znaczy: wybierać sobie, decydować, woleć. Jeśli decyzję o wyborze braci, z którymi się spotykasz, albo decyzję o powodzie, dla jakiego jesteś w danej społeczności podjąłeś sam, na podstawie swojej woli, upodobań – zgrzeszyłeś i żyjesz w podziale. Twoje intencje i kryteria mogły być szlachetne i szczere, możesz czuć się z tego powodu zadowolony, jednak to nie ty miałeś decydować, dokonywać wyboru, ani też żaden inny człowiek!

Pismo Święte mówi wyraźnie, że Bóg już dokonał tych wyborów. Tam, gdzie Bóg wybrał, my nie powinniśmy wybierać! Powinniśmy raczej poznać Boży wybór i uznać go.

1. Bóg już wybrał ludzi

Jan. 15,16 „Nie wy mnie wybraliście, ale Ja was wybrałem”.

15,19 „Ja was wybrałem ze świata”.

1Tes.1,4 „Bracia … przez Boga zostaliście wybrani”.

Tyt.1,4 „Paweł, sługa Boży, apostoł Jezusa Chrystusa w służbie wiary wybranych Bożych”.

1P.1,1-2 „Piotr, apostoł Jezusa Chrystusa, do … wybranych według powziętego z góry postanowienia Boga”.

1P.2,9 „Jesteście rodem wybranym”.

A także : Kol. 3,12 Tyt. 2,14 Rz.8,33 1Kor.1,27 Jak. 2,5 2Tym. 2,10 Dz.15,14 – 16.

Wyrazem posłuszeństwa, uznania Bożego wyboru jest przyjmowanie każdego brata bez względu na jego poglądy. Poglądy i nauka są ważne, Bóg jednak przyjął każdego z nas nie dlatego, że mieliśmy właściwe poglądy, ale dlatego, że Jezus Chrystus przelał za nas krew. Prawdziwa bliskość, społeczność z braćmi jest również przez krew Chrystusową. ”Ale teraz wy, którzy niegdyś byliście dalecy, staliście się w Chrystusie Jezusie bliscy przez krew Chrystusową.” Ef.2,13.

Rz.14,1-3 „ Słabego w wierze przyjmujcie, nie wdając się w ocenę jego poglądów … albowiem Bóg go przyjął”.

15,1-7 „ A my, którzy jesteśmy mocni, winniśmy wziąć na siebie ułomności słabych, a nie mieć upodobanie w sobie samych …, bo i Chrystus nie miał upodobania w sobie samym … . Przeto przyjmujcie jedni drugich, jak i Chrystus przyjął nas, ku chwale Boga.”

Jeśli odtrącamy i nie przyjmujemy jakiegoś brata lub siostry z powodu poglądów, innej niż my mamy nauki, z powodu jakiegoś braku itp., dokonujemy własnego wyboru, innego niż Bóg dokonał. Jeśliby wszyscy wierzący przestaliby dzisiaj odtrącać innych braci, wystarczyłoby każdemu, że Bóg go przyjął i innych również Bóg przyjął, czy nie zniknęły by podziały i ludzkie struktury, organizacje chrześcijan?

2. Bóg już wybrał grunt, podłoże pod kościół

Wierzący, którzy uznali pierwszy Boży wybór i przyjmują jedni drugich tak, jak ich samych Bóg przyjął, zauważają dwa problemy. Po pierwsze: społeczność, w której mają udział, odcina się z jakiś powodów od innych braci, nie jest skłonna zrezygnować z istniejącego między nią a innymi podziału. To, że innych braci Bóg również przyjął, nie wystarczy tej społeczności, by być jedno. Po drugie: jeśli wierzący uznają pierwszy wybór i nie dobierają sobie braci według swoich upodobań, to jaki powinien być grunt, zasięg ich zgromadzeń? Do tej pory być może zgromadzali się, bo łączyła ich nazwa organizacji, albo wspólne poglądy, lub nauka, lub praca, lub dary, lub przeżycia, lub przyjaźń. Być może po prostu przystąpili do społeczności, z której pochodził ten, kto zwiastował im ewangelię.

Co wybrał Bóg za podstawę, grunt kościoła? Co prawdziwie łączy wierzących w kościół Boży? W liście do jednego z kościołów Bożych, pokazany jest wierzącym adresatom ten Boży grunt. „Paweł i Tymoteusz, słudzy Chrystusa Jezusa, do wszystkich świętych w Chrystusie Jezusie, którzy są w Filippi wraz z biskupami i z diakonami”. Fil.1,1 Jeśli ludzie są w Chrystusie, tak jak wówczas Filipianie, to na jakiej podstawie powinni się zgromadzać? Wierzący, do których napisali apostołowie, za grunt swojej jedności, społeczności, zgromadzeń mieli miejscowość, w której mieszkali. Byli kościołem w Filippi, bo byli w Chrystusie i w Filippi. I tak jest dzisiaj w wielu miejscowościach. Również w Wodzisławiu Śląskim, święci, którzy uznali Boży wybór są kościołem w Wodzisławiu Śląskim. Ja mam udział w kościele w Wodzisławiu Śląskim, bo jestem w Chrystusie tak jak moi bracia i mieszkam w Wodzisławiu tak jak moi bracia.

Nie jest Bogu obojętne, na jakiej podstawie zgromadzają się i budują Mu dom Jego wybrańcy. Każdy kto chce budować dom, najpierw musi mieć działkę, grunt pod budowę. On już wybrał grunt pod budowę Swego domu. My nie możemy wybierać, bo inaczej budować będziemy nie Jego, ale swój dom. Pan ostrzega przed wyborem niewłaściwego podłoża, gruntu pod dom. Łuk.6,46-49 „Dlaczego mówicie do mnie: Panie, Panie, a nie czynicie tego, co mówię? 47 Pokażę wam, do kogo jest podobny każdy, kto przychodzi do mnie i słucha słów moich, i czyni je. 48 Podobny jest do człowieka budującego dom, który kopał i dokopał się głęboko, i założył fundament na skale. A gdy przyszła powódź, uderzyły wody o ów dom, ale nie mogły go poruszyć, bo był dobrze zbudowany. 49 Kto zaś słucha, a nie czyni, podobny jest do człowieka, który zbudował dom na ziemi bez fundamentu, i uderzyły weń wody, i wnet runął, a upadek domu owego był zupełny”. Ostrzeżenie to skierowane jest do tych wierzących, którzy wyznają ustami, że Jezus jest Panem, lecz nie są posłuszni jego Słowu (46). Dobrze zbudowany dom ma nie tylko solidny fundament, ale ten fundament musi być położony na właściwym gruncie (48).Mądry człowiek nie buduje gdziekolwiek, ale „kopie głęboko” odrzucając glinę, która jest obrazem ciała zbudowanego z bliny. Nasze ciała mają różne poglądy i upodobania, które trzeba odrzucić, by znaleźć właściwy grunt pod Boży dom. Nie można też mylić gruntu z fundamentem. Bez gruntu, nie można założyć fundamentu. Apostoł Paweł nie zakładał fundamentu pod kościoły Pawłowe! Wówczas Chrystus nie byłby fundamentem takich „kościołów”. „Według łaski Bożej, która mi jest dana, jako mądry budowniczy założyłem fundament, a inny na nim buduje. Każdy zaś niechaj baczy, jak na nim buduje. Fundamentu innego nikt inny nie może założyć oprócz tego, który jest założony, a którym jest Jezus Chrystus” 1Kor.3,10-11. Paweł zakładał kościoły w miejscowościach. „A po kilku dniach rzekł Paweł do Barnaby: Wybierzmy się w drogę i odwiedźmy braci we wszystkich miastach, w których zwiastowaliśmy Słowo Pańskie, aby zobaczyć, jak im się powodzi.” Dz.15,36

Ten grunt jest wielokrotnie w Piśmie wymieniany :

1Kor.1,2 „ Kościołowi Bożemu, który jest w Koryncie…”

1Tes. 1,1 „ Paweł, Sylwan i Tymoteusz do kościoła Tesaloniczan”.

Dz.8,1 „ Rozpoczęło się wielkie prześladowanie kościoła w Jerozolimie.”

13,1 „ W Antiochii, w tamtejszym kościele …”.

Tyt.1,5 „Pozostawiłem cię na Krecie w tym celu, abyś ustanowił po miastach starszych „ (kościołów). Fundament Bożego domu jest zakładany na wybranym przez Boga gruncie, przez zwiastowanie prawdy o Chrystusie i kościele. Kto jednak nie czyni woli Bożej i wybiera swój grunt i na nim buduje dom z myślą, że będzie to dom dla Boga, powinien wiedzieć, że na tym gruncie Chrystus jako fundament nie jest położony – dom ten nie ma fundamentu i wnet runie.

Na fundamencie położony jest kamień narożny. Teraz my, jako kamienie żywe, musimy przystąpić do tego kamienia i budować świątynię jak nasi bracia w Efezie „zbudowani na fundamencie apostołów i proroków, którego kamieniem węgielnym jest sam Chrystus Jezus” Ef.2,20. Jedynie kamień narożny od Boga – Chrystus – ma zdolność wszystkich, którzy do Niego przystąpili łączyć w dom duchowy, w kościół oraz może nadać temu domowi właściwy kierunek. „Przystąpcie do niego, do kamienia żywego, przez ludzi wprawdzie odrzuconego, lecz przez Boga wybranego jako kosztowny. 5 I wy sami jako kamienie żywe budujcie się w dom duchowy, w kapłaństwo święte, aby składać duchowe ofiary przyjemne Bogu przez Jezusa Chrystusa. 6 Dlatego to powiedziane jest w Piśmie: Oto kładę na Syjonie kamień węgielny, wybrany, kosztowny, A kto weń wierzy, nie zawiedzie się.” 1P.2,4-6 Chcesz przystąpić do Chrystusa, który jest cennym, żywym, kosztownym, wybranym przez Boga kamieniem narożnym do spajania kościoła i nadawania mu właściwego kierunku? Czy wiesz gdzie Go Bóg położył? Bóg Go położył na fundamencie, a fundament położony jest na gruncie, a tym gruntem jest Syjon.

Syjon jest wzgórzem (górą) w mieście Jeruzalem. W starym przymierzu Bóg wybrał Syjon jako grunt pod Swój dom. „ Nie wybrałem … żadnego miasta, aby w nim wybudowano przybytek na mieszkanie dla imienia Mego … lecz wybrałem Jeruzalem, aby w nim było imię moje”. 2 Kron. 6,5-6 „ Rzekł [Pan] do niego : … wybrałem Sobie miejsce to na dom ofiarny”. 7,12 „Oto wybrałem i poświęciłem te świątynię, aby tam było moje imię na wieki, i moje oczy i moje serce tam będą skierowane po wszystkie dni” 7,16 „ … Pan wybrał Syjon i chciał go na Swoje mieszkanie. Tu miejsce odpocznienia na wieki; tu zamieszkam, bo upodobałem je sobie.” Ps.132,13-14 Zanim Pan objawił Izraelowi to miejsce, ostrzegł cały Swój lud słowami : „ Będziecie szukać miejsca, które Pan Bóg wasz wybierze na Swoje mieszkanie wśród wszystkich waszych plemion, aby tam złożyć Swoje imię, i tam będziesz przychodził …. Na miejsce, które Pan, Bóg wasz, wybierze na mieszkanie dla imienia Swego, będziecie przynosić wszystko, co wam dziś nakazuję: wasze całopalenia i rzeźne ofiary, wasze dziesięciny i dary ofiarne waszych rąk, i cały wybór ofiar ślubowanych, jakie ślubować będziecie Panu … Strzeż się, abyś nie składał ofiar całopalnych na każdym miejscu, które zobaczysz.” 5M.12,5-14

Jakie znaczenie ma dzisiaj Syjon? Ta góra ma dwa zbocza. Jedno to Chrystus, drugie miejscowość. Na Syjonie budowany jest dzisiaj kościół. Niektórzy już do niego podeszli. „Wy podeszliście do góry Syjon i do miasta Boga żywego, do Jeruzalem niebieskiego…”. H.12,22 Bóg nie zmienił Swego postanowienia. Podczas pobytu w świątyni w Jeruzalem Jezus powiedział Żydom: „Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzy dni ją odbuduję” J.2,19. Ta odbudowana świątynia stoi tak jak tamta w Jerozolimie, na Syjonie! Na Syjonie położony jest kamień, który dla niewierzących (także niewierzących w tę prawdę braci) jest kamieniem obrazy, o który się potykają Rz.9,32b-33. Syjon nadal jest jedynym gruntem pod świątynię, gdzie należy składać miłe Mu ofiary. Apostoł Piotr pisał o przystąpieniu do kamienia narożnego świątyni na Syjonie wybranym Bożym, ponieważ ci byli rozproszeni po kilku krainach i nie stanęli na gruncie miejscowości, aby być kościołami, domami Boga. „Piotr, apostoł Jezusa Chrystusa, do wychodźców rozproszonych po Poncie, Galacji, Kapadocji, Azji i Bitynii, wybranych” 1P.1,1 Dziś Bóg chce, aby w każdej miejscowości święci rozpoznali i uznali Boży wybór i przystąpili do kamienia narożnego. Tacy święci to złoty świecznik, kościół miejscowy Obj.1,12.20. Jedynie ten grunt, grunt miasta, pozwala zachować prawdziwą jedność dzieci Bożych.

Bardzo pouczająca jest historia domu Bożego w starym przymierzu. Bóg wtedy wybrał dla Swego imienia jeden lud i ta jedność miała być wyrażona przez jedną świątynię. Mimo to większość ludu Bożego dopuściła się odszczepieństwa za namową Jeroboama. Zlekceważono Boże postanowienie, a przyjęto decyzje Jeroboama, który kazał ogłaszać ludowi słowa: „ dosyć już napielgrzymowaliście się do Jeruzalemu …” Wybrany został nowy lud (część Izraela), nowe miejsca: Betel i Dan pod świątynie oraz nowych kapłanów 1Król.12,26-33. Za ten grzech Pan surowo ukarał odstępców. „ Gdy bowiem Izrael oderwał się od domu Dawidowego i obwołał królem Jeroboama, syna Nebata, tenże Jeroboam popchnął Izrael do odstępstwa od Pana i wciągnął go w wielki grzech. Chodzili tedy synowie izraelscy we wszystkich grzechach Jeroboama, które ten popełniał, nie odstąpili od nich, aż Pan usunął Izraela sprzed swego oblicza, jak zapowiedział przez wszystkie Swoje sługi, proroków. I został Izrael uprowadzony do niewoli ze swojej ziemi aż do Asyrii aż po dzień dzisiejszy”. 2 Król.17,21-23.

W dniach kiedy Izrael pielgrzymował do domu Bożego, śpiewał: „Jeśli Pan domu nie zbuduje, próżno trudzą się ci, którzy go budują” Ps.127,1).

Tak więc jedynym Bożym gruntem pod kościół jest miejscowość.

3. Bóg wybiera biskupów

W każdym kościele, w każdej miejscowości, Bóg spośród tamtejszych braci wybiera biskupów. Również ten wybór nie należy do ludzi, jakkolwiek byłby on dokonywany! Jednak naturalne jest, że w organizacjach chrześcijańskich wyboru tego dokonują ludzie – to oni decydują, kto zostanie zwierzchnikiem. Bywa, że wyboru tego dokonuje jeszcze wyższy zwierzchnik z zewnątrz, a społeczność to akceptuje, bywa też, że wybór ten dokonywany jest demokratycznie pośród członków tej wspólnoty. Do starszych z Efezu apostoł Piotr powiedział: „miejcie pieczę o samych siebie i o całą trzodę, wśród której was Duch Święty ustanowił biskupami, abyście paśli kościół Pański nabyty własną jego krwią”. Dz.20,28. Starsi mają być Bożymi włodarzami Tyt. 1,7a, to im Bóg porucza kościół 1P.5,3, więc to nie ludzie, lecz Bóg może wybierać biskupów.

Oczywiście starsi i biskupi to te same osoby. Jednak kiedy Pismo używa sformułowania „starsi”, podkreśla ich większą dojrzałość, gdy używa sformułowania „biskupi”, podkreśla ich rodzaj pracy – nadzór. Biblia pokazuje, że biskupi są starszymi. Kiedy przyszli wezwani przez apostoła Pawła starsi kościoła z Efezu, ten nazwał ich biskupami. Dz.20,17.28 Ta sama prawda pokazana jest w liście do Tytusa. Paweł kazał ustanowić starszych po miastach na wyspie Krecie, pisząc, że „biskup jako włodarz Boży powinien być nienaganny, nie samowolny…” Tyt.1,5.7

Jak więc Bóg ustanawia starszych? Bóg nie tylko wybiera, ale też objawia i potwierdza biskupów. Kościół powinien rozpoznać i uznać tych, których Bóg wybrał. „ A prosimy was, bracia, abyście darzyli uznaniem [uznali – BG] tych, którzy pracują wśród was, są przełożonymi waszymi w Panu i napominają was. Szanujcie ich i miłujcie jak najgoręcej dla ich pracy. Zachowujcie pokój między sobą. 1Tes.5,12-13 Jeśli kościół był założony przez Bożych wysłanników (apostołów), mogą oni rozpoznawszy wcześniej niż kościół starszych, wskazać ich np. przez wyciągnięcie rąk. „A gdy przez wyciągnięcie rąk [greka] wyznaczyli im w każdym zborze starszych, wśród modlitw i postów poruczyli ich Panu, w którego uwierzyli.” Dz.14,23

Zasięg pracy starszych jest taki jak zasięg kościoła, w którym ich Bóg ustanowił biskupami, czyli zasięg miasta. Dlatego czytamy, że Tytus miał ustanowić starszych według miast Tyt.1,5.

Wybór tych, którzy mają nadzorować dom Boży, należy wyłącznie do Tego, który jest ponad domem Bożym – Chrystusa (H.3,6a).

4. Bóg wybiera sługi, diakonów

Ef. 4,11 „On ustanowił jednych apostołami, drugich prorokami, innych ewangelistami, a innych pasterzami i nauczycielami.”

Gal. 1,1 „Paweł, apostoł nie od ludzi ani przez człowieka, lecz przez Jezusa Chrystusa i Boga Ojca …”

1Tym.2,7 „Zostałem ustanowiony apostołem i kaznodzieją – prawdę mówię, nie kłamię…”.

1P.4,10 „Usługujcie drugim tym darem łaski, jaki każdy otrzymał, jako dobrzy szafarze rozlicznej łaski Bożej”.

Te fragmenty Pisma pokazują, że w swoim kościele Pan sam wybiera i ustanawia sługi. Kościół powinien ich rozpoznać, starsi potwierdzić. Jednak tylko Bóg ma prawo wybierać i ustanawiać Swoje sługi. W Bożym domu należy postępować według Bożej woli 1 Tym.3,15. Jeśli ulegniemy Bogu i służyć będziemy braciom według Jego woli, to Bóg będzie uwielbiony, nie człowiek 1P.4,11.

Od dawna trwa ten czas, o którym pisał Paweł: „ przyjdzie czas, że zdrowej nauki nie ścierpią, ale według swoich upodobań nazbierają sobie nauczycieli, żądni tego, co ucho łechce” 2 Tym.4,3.

Poddanie się temu poczwórnemu Bożemu wyborowi prowadzi świętych do budowania domu Bożego i składania w nim oczekiwanych przez Boga ofiar. W ten sposób Bóg powołuje kościoły, które tym różnią się od ruchów, grup, denominacji chrześcijańskich, że ich głową jest Chrystus. Taki kościół był w Filippi, gdzie uznano poczwórny Boży wybór: 1. wszystkich świętych, 2. miejscowości jako grunt, 3. biskupów i 4. diakonów. „Paweł i Tymoteusz, słudzy Chrystusa Jezusa, do wszystkich świętych1 w Chrystusie Jezusie, którzy są w Filippi2 wraz z biskupami3 i z diakonami4”. Fil.1,1

Tam gdzie ludzie decydują zamiast Boga, gdzie preferuje się własną wolę, Chrystus nie panuje. Jeśli ludzie nie uznają Bożego wyboru, Bóg nie uznaje ani ich budowli, ani ich ofiar. Budowniczym Swego domu jest Bóg; to On wybiera grunt pod świątynię, On wybiera materiał – kamienie (żywe), On wybiera zarządców i sługi. Sprzeciwianie się Bożemu wyborowi uniemożliwia udział w domu Bożym.

Wzór do naśladowania

Kościół w Jerozolimie jest dla chrześcijan wzorem.

Wszyscy wierzący w Jerozolimie byli razem Dz. 2,41-44, mieli jedno serce i duszę 4,32. Udział w nim miało wielu braci 2,41.47;5,14. Kościół w Jerozolimie był prześladowany 8,1;12,1, miał problemy wewnętrzne 6,1;15,24, Pan dołączył do niego pogan 10,35, a jednak Pismo składa świadectwo o kościele (nie o „kościołach”) w Jerozolimie 15,4. Był tam jeden zarząd 11,30; 15,4 i służba. Święci w Jerozolimie postępowali według Pana, przyjęli Boży wybór. Nigdzie nie było tyle „powodów”, możliwości, aby się podzielić dokonując ludzkiego wyboru. Dziś wielu chrześcijan usiłowałoby doprowadzić do zbudowania innych „kościołów” , gdyby zastali taką sytuację jak tamta w Jerozolimie: tysiące wierzących, rozległe terytorialnie miasto, duża ilość obdarowanych braci, a także : wspólnota wolnych i niewolników, bogatych i biednych, rozumiejących dobrze i rozumiejących źle nauczanie. Jednak święci w Jerozolimie przyjmowali siebie wzajemnie w Panu, uznali grunt Jerozolimy jako jedyny dla budowania kościoła, przyjęli wybór sług i starszych.

Poselstwo listu do Efezjan

Bóg ubłogosławił nas w Chrystusie wszelkim duchowym błogosławieństwem niebios Ef.1,3. Udział w tym błogosławieństwie możemy mieć przez wiarę w ewangelię. Ewangelia Boża mówi nie tylko o usprawiedliwieniu i zbawieniu przez wiarę z łaski Bożej. Ewangelia (dobra nowina) o możliwości udziału w świątyni Bożej przedstawiona jest w drugim rozdziale listu do Efezjan. Trzecia, ostatnia część tego rozdziału ukazuje ten wspaniały dom, w którym możemy mieszkać ze świętymi w Bogu 19-22. Ten dom budowany jest na fundamencie apostołów i proroków. Kamieniem narożnym tego domu jest sam Chrystus Jezus 20. Na tym kamieniu wszelkie budowanie spojone razem rośnie w świątynię w Panu 21. Możliwe jest, aby każdy święty razem z innymi budował się na kamieniu narożnym na mieszkanie Boga w Duchu 22. Warunkiem jest wiara w ewangelię zapisaną w pierwszych częściach rozdziału.

1-10 Bóg w Chrystusie Jezusie już wszystko uczynił, abyśmy mieli z Nim społeczność : ożywił nas, zbawił, posadził w okręgach niebieskich. Jest to Boży dar z Jego łaski – my możemy jedynie ten dar wiarą przyjąć i w nim trwać.

11-19 Bóg w Chrystusie Jezusie już wszystko uczynił, abyśmy mieli duchową społeczność z braćmi: przez krew Chrystusową uczynił nas sobie bliskimi, sprawił jedność przez zburzenie w ciele Chrystusowym przegrody jaka stała między nami, wprowadził pokój i pojednał nas wszystkich z Bogiem przez krzyż. On też zwiastował nam pokój, jednym i drugim.

Oto prawda, rzeczywistość! Nie ma żadnych przeszkód, aby być jedno z Bogiem, nie ma też żadnych przeszkód aby być jedno z braćmi, aby być współmieszkańcami świętych i domownikami Boga. Jeśli widzisz przeszkody, to jest to omam, urojenie. Ewangelia pokoju 1-19 prowadzi do domu Bożego, do świątyni 19-22.

Usiłowanie czynienia jedności na ludzki sposób jest bezwartościowe i daremne. Jedność już jest uczyniona na krzyżu i jest dziełem Chrystusa! To prawda, że w podzielonych grupach, organizacjach chrześcijańskich również jest jedność. Lecz taka jedność nie jest od Boga, a za podstawę nie ma ewangelii. Bożą jedność przyjmuje się za darmo, z łaski, a potem się w niej trwa. Takie jest nasze powołanie. „Napominam was tedy ja, więzień w Panu, abyście postępowali, jak przystoi na powołanie wasze, 2 z wszelką pokorą i łagodnością, z cierpliwością, znosząc jedni drugich w miłości, 3 starając się zachować jedność Ducha w spójni pokoju: 4 jedno ciało i jeden Duch, jak też powołani jesteście do jednej nadziei, która należy do waszego powołania; 5 jeden Pan, jedna wiara, jeden chrzest; 6 jeden Bóg i Ojciec wszystkich, który jest ponad wszystkimi, przez wszystkich i we wszystkich. Ef.4,1-6

Odszczepieństwo – przyczyny, skutki i reagowanie.

Nie przystąpienie do kościoła, który stoi na właściwym gruncie, zawsze jest trwaniem w odszczepieństwie, w podziale. Podziały są z człowieka, z ciała, a ciało w żaden sposób nie zgadza się z Duchem. „Duchem postępujcie, a pożądliwości ciała nie czyńcie. Albowiem ciało pożąda przeciwko Duchowi, a Duch przeciwko ciału, a te rzeczy są sobie przeciwne, abyście nie to, co chcecie czynili … Jawne są uczynki ciała: cudzołóstwo, wszeteczeństwo, … bałwochwalstwo…. odszczepieństwo [haireiseis]… i tym podobne rzeczy, o których przepowiadam wam…, że którzy takie rzeczy czynią, królestwa Bożego nie odziedziczą” Gal. 5,16-21. „Ci, którzy żyją według ciała, myślą o tym co cielesne …zamysł ciała jest wrogiem Boga, ponieważ nie podporządkowuje się prawu Bożemu, bo nie może. Więc ci, którzy to czynią, Bogu podobać się nie mogą” Rz. 8,5-8. Nikt kogo Duch Boży prowadzi nie będzie odszczepieńcą, nie dokona własnego wyboru, nie sprzeciwi się Bogu, ale sprzeciwi się grzechowi. Podział wśród dzieci Bożych jest tragedią. Czy możesz budować kościół z wybranymi przez siebie świętymi? Czy możesz z braćmi służyć Bogu na wybranym przez nich gruncie? Pismo daje odpowiedź : „Odszczepieńcę po jednym i drugim wyjaśnieniu trzymaj z dala” Tyt.3,10.
Opinie, postawy, dusza, krzyż i objawienie

Zdarza się, że jesteśmy posądzani o pychę, kiedy mówimy o sobie „kościół w Wodzisławiu Śląskim”. Jednak nie jest to pycha. Jesteśmy Bogu wdzięczni za krew Jezusa, dzięki której możemy trwać w kościele, mieć w nim udział i wiemy, że nie sobie, a Jemu to zawdzięczamy. Do Bożego domu można wejść tylko z pokorą, przez wiarę w obietnice ewangelii, w uniżeniu przyjmując Boże postanowienie. Pycha zaś jest tam, gdzie świadomie wybiera się braci spośród większej ilości, wybiera się inny grunt pod społeczność z innymi i służbę według ludzkich zasad. Podobnie niektórzy nieodrodzeni ludzie posądzają nas o pychę, kiedy świadczymy, że mamy życie wieczne. Jednak to nie nasza zasługa, a wynik przyjęcia łaski Bożej. Pychą zaś jest myśleć, że można zasłużyć, zapracować na życie wieczne i zbawienie.

Pragniemy mieć w Wodzisławiu Śląskim, gdzie mieszkamy, społeczność z wszystkimi braćmi w Chrystusie, którzy mieszkają w Wodzisławiu. Nie dlatego, że zgadzamy się z ich nauczaniem, że dążymy do posiadania tych samych darów, albo że mamy w tym jakąś brudną korzyść, ale dlatego, że : należymy do jednego ciała, mamy tego samego Ducha, powołani jesteśmy do jednej nadziei, mamy jednego Pana, tę samą wiarę, wszyscy jesteśmy zanurzeni w Chrystusa, mamy jednego Boga i Ojca Ef.4,4-6. Dlatego zwiastujemy ewangelię pokoju i modlimy się, aby w naszym mieście, i w każdym innym, łamano jeden chleb wyrażając udział w jednym ciele i pito z jednego kielicha wyznając udział w krwi Chrystusowej. „Kielich błogosławieństwa, który błogosławimy, czyż nie jest udziałem we krwi Chrystusa? Chleb, który łamiemy, czyż nie jest udziałem w Ciele Chrystusa?” 1Kor.10,16.

Święci, którzy nie chcą uznać Bożej woli i sami dokonują wyborów, albo uznają i przyjmują wybory innych ludzi, różnie tłumaczą swoje postępowanie. Często można usłyszeć, że wystarczy, aby dwaj lub trzej zgromadzili się w imię Pana, aby zaistniał kościół. Idea ta jest rzekomo oparta na obietnicy Pana Jezusa. Jednak Pan nie tak powiedział Mat.18,15-20. Pan powiedział, że w wypadku grzechu brata, napomnieć i pozyskać go ma ten, przeciw któremu ten grzech popełniono. Jeśli grzesznik nie upamięta się, nie pozwala się pozyskać, należy pójść do niego z jednym lub dwoma braćmi, którzy by mogli świadczyć o nie przyjęciu napomnienia. Ci świadkowie mają świadczyć o tym przed kościołem w swojej miejscowości. Więc ci dwoje lub troje wierzących (ten, przeciw któremu popełniono grzech oraz jeden lub dwóch świadków) nie są kościołem, ale powinni sprawę przedstawić kościołowi. Jeśli jednak dwoje lub troje napomina w imieniu Pana (lub robi inną rzecz w Jego autorytecie, charakterze), tam Pan jest pośród nich, jakby osobiście napominał 2 Kor. 5,20.

Takie i inne wyobrażenia o kościele pochodzą z duszy człowieka. Kto polega na sobie, na swojej mądrości, albo na mądrości, filozofii innych braci, ten uznaje za głupstwo to, co objawia Duch. „Człowiek duszewny [tj. postępujący według duszy] nie przyjmuje tych rzeczy, które są z Ducha Bożego, bo są dlań głupstwem, i nie może ich poznać, gdyż należy je duchowo rozsądzać” 1 Kor. 2,14. Nasza wiara nie może się opierać na ludzkiej mądrości 2,5, ale na Bożym objawieniu. 7-10.

Jest sposób od Pana na nasze poglądy, na trzymanie się wyobrażeń, na obce Bogu dążenia – na nasze dusze. „Jezus rzekł do uczniów swoich : jeśli kto chce pójść za mną, niech zaprze samego siebie i weźmie krzyż swój, i nich idzie za mną. Bo kto by chciał duszę swą zachować, utraci ją, a kto by utracił duszę swoją dla mnie, odnajdzie ją”. Mat.16,24-27 Nieprzypadkowo Jezus Chrystus zaczął uczyć krzyża „od tej pory” 21a, „wtedy” 24a, to jest wtedy, gdy uczniowie powiedzieli jakie wyobrażenia, poglądy mają Żydzi o Jezusie 14, gdy Szymon Piotr wyznał to, co mu nie człowiek, ale Bóg objawił na temat Jezusa 16, gdy Chrystus zaczął uczniom pokazywać Swój kościół 18.

Krzyż jest każdemu z nas potrzebny, aby nie myśleć po ludzku i nie gorszyć braci 23, by nie iść za człowiekiem, lecz za Panem (On szedł cierpieć do Jerozolimy) 21.24, by stawać się podobnym do Chrystusa 25, by nie ponieść szkody 26 i wykonywać Jego uczynki 27, by oglądać Chrystusa w kościele 28, gdzie panuje. Trzeba oddzielać duszę od ducha. To żywe i ostre Słowo Boga pokazuje nam, co jest z nas (z duszy), a co z ducha H.4,11-13.

Bóg chętnie świadczy o Tym, którego kocha, w którym ma upodobanie 1J.5,9. Jeśli Bóg nie objawi Syna, nikt nie może Go poznać, Chrystus bowiem jest tajemnicą Boga Kol.2,2b. Wielu ludzi nie mających Ducha, nieodrodzonych, utrzymuje, że zna Pana, lecz wiemy, że nie mogą Go znać i nie znają. Podobnie nikt nie zna kościoła, (chociaż może utrzymywać, że zna), jeśli Chrystus mu go nie objawi. Kościół jest bowiem tajemnicą Chrystusa Ef.3,2-3.

Twoja odpowiedź i Boże serce

Czy Chrystus objawił Ci kościół?

Jan, brat nasz zobaczył siedem złotych świeczników, a pośród nich Pana ubranego jak arcykapłan. Siedem złotych świeczników, to siedem kościołów w siedmiu miastach: kościół w Efezie, kościół w Smyrnie, kościół w Pergamie, kościół w Tiatyrze, kościół w Sardes, kościół w Filadelfii, kościół w Laodycei. Jan znalazł się w tym ucisku i doświadczeniu z powodu Słowa Bożego i świadectwa Jezusa w dzień Pański. Obj.1,9-12.20. Jeśli pokochasz Słowo ponad ludzkie idee, jeśli będziesz „miał uszy ku słuchaniu” tego, o czym świadczy Jezus, jeśli będziesz gotowy na ucisk i cierpienie, wtedy możesz doświadczyć tego, co przygotował Bóg tym, którzy Go miłują.

Poznanie Chrystusa i kościoła nie jest kwestią intelektu, lecz serca, serca szczerego i szukającego woli Bożej jakie było u Dawida. „Bóg … powołał Dawida i wystawił mu świadectwo w słowach : znalazłem Dawida, syna Jessego, męża według serca Mego, który wykona całkowicie wolę Moją” Dz. 13,22. To Dawid postanowił szukać miejsca, na którym ma stać Boży dom. Dawid „przysiągł Panu, ślubował mocarzowi Jakuba: nie wejdę do mieszkania domu mego, nie wstąpię na posłanie łoża mego. Nie użyczę snu oczom moim, ani powiekom moim drzemania, póki nie znajdę miejsca dla Pana, mieszkania dla mocarza Jakuba. Wejdźmy do przybytków Jego, padnijmy na twarz u podnóżka stóp Jego. Wyrusz Panie, na miejsce odpocznienia Twego… Albowiem Pan wybrał Syjon i chciał go na swoje mieszkanie. Tu miejsce odpocznienia Mego na wieki; tu zamieszkam, bo upodobałem je Sobie.” Ps.132,2-5.7-8a.13-14 I Dawidowi Bóg pokazał grunt pod Swój dom.

Dołącz do tych braci, którzy już uznali poczwórny wybór i przystąp do żywego, kosztownego, narożnego kamienia na Syjon, aby składać duchowe ofiary przyjemne Bogu. Kościół Boży zasadniczo różni się od wszystkich innych społeczności chrześcijan. „Bramy Syjonu, miłuje Pan Bardziej niż wszystkie siedziby Jakuba” Ps.87,2 „Serce moje i ciało woła radośnie do Boga żywego. Nawet wróbel znalazł domek, a jaskółka gniazdo dla siebie, gdzie składa pisklęta swoje : tym ołtarze Twoje, Panie Zastępów Królu mój i Boże mój! Błogosławieni, którzy w domu Twoim mieszkają, nieustannie Ciebie chwalą! Lepszy jest dzień w przedsionkach Twoich, niż gdzie indziej tysiąc; wolę raczej stać na progu domu Boga mego, niż mieszkać w namiotach bezbożnych”. Ps. 84,2-5.11

Obecnie jest czas na odbudowę duchowego Jeruzalem, na odbudowę świątyni. Obecny czas odpowiada czasowi Ezdrasza i Nehemiasza, kiedy ci, których ducha poruszył Pan, wracali na właściwy grunt odbudować Jeruzalem i świątynię. Ezdr.1,5 „Ty, Panie, trwasz na wieki, a pamięć o Tobie z pokolenia w pokolenie. Ty powstaniesz, zmiłujesz się nad Syjonem, bo czas zlitować się nad nim, gdyż nadeszła właściwa pora. Słudzy Twoi bowiem kochają jego kamienie i żalą się nad jego ruiną.” Ps.102,13-15 „Pan buduje Jeruzalem, zgromadza rozproszonych Izraela. Chwal, Jeruzalem Pana; sław, Syjonie, Boga swego! Ps. 147,2.12.

Jeśli Twego ducha, drogi bracie, pobudził Bóg, wyrusz w drogę, aby pójść budować świątynię Pana w Jeruzalemie! Bóg pragnie mieć złote świeczniki, Swoje kościoły w wielu miejscowościach.

„Kto wierzy w Niego [tj. Chrystusa jako kamień narożny na Syjonie] nie będzie zawstydzony” Rz. 9,33 oraz „nie zawiedzie się” 1P. 2,6c.